Przejdź do stopki

Spotkanie z Mistrzem. Juliusz Machulski był Gościem Specjalnym IV Festiwalu Artystycznego Urodziny Billy’ego Wildera

Treść

Trzeci dzień Festiwalu Artystycznego Urodziny Billy'ego Wildera, podobnie jak pierwszy, skupiony był na kinie i filmie. Widzowie obejrzeli trzy znakomite produkcje Juliusza Machulskiego – „Vinci”, „Vinci 2” oraz „Superprodukcję”, a wydarzeniem dnia było spotkanie z reżyserem, będącym Gościem Specjalnym Festiwalu.

Rozmowę w niezwykle serdecznej atmosferze poprowadził Honorowy Obywatel Miasta Sucha Beskidzka i wieloletni dyrektor Krakowskiego Festiwalu Filmowego, Krzysztof Gierat. Reżyser chętnie wspominał początki swojej kariery, w tym pracę nad debiutanckim „Vabankiem”, a także dzielił się refleksjami na temat tego, jak bardzo przez dekady zmieniło się podejście do robienia filmów w Polsce. Licznie zebrana publiczność z zaciekawieniem słuchała anegdot z planów zdjęciowych. Juliusz Machulski obalił mit, jakoby wielkie filmowe produkcje od początku były skazane na idealną obsadę. Wspomniał, że nie miał najmniejszych wątpliwości przy obsadzaniu Olgierda Łukaszewicza w roli Albercika w filmie „Seksmisja”. Znacznie więcej emocji wzbudziła natomiast decyzja o powierzeniu roli Maksa Jerzemu Stuhrowi, gdyż aktor nie był kojarzony z kinem komediowym. Reżyser od początku widział go jednak w tej kreacji i zaufanie do intuicji, o której Mistrz wiele mówił, go nie zawiodło. Jerzy Stuhr nie tylko świetnie odnalazł się w komedii, ale też spontanicznie improwizował na planie kwestie, które na stałe weszły do naszego codziennego języka!

Podobne zawirowania towarzyszyły pracy nad filmem „Vinci”. Rolę Szerszenia, dziś nierozerwalnie kojarzoną z Borysem Szycem, początkowo miał zagrać Michał Żebrowski. Juliusz Machulski wspominał również początki swojej wieloletniej współpracy z Robertem Więckiewiczem, który zadebiutował u niego niewielką rolą w komedii „Pieniądze to nie wszystko”. To właśnie podczas pracy nad „Vinci” aktor był tak zaintrygowany scenariuszem, że dopiero po dłuższej chwili z niedowierzaniem zorientował się, iż otrzymał główną rolę. Dziś reżyser przyznaje, że stara się angażować Roberta Więckiewicza do każdego swojego filmu.

W rozmowę z Juliuszem Machulskim chętnie włączyła się publiczność, która miała wiele pytań do reżysera. Mistrz nikomu nie odmówił uwagi. Jeszcze długo po oficjalnej części spotkania rozdawał autografy, pozował do pamiątkowych zdjęć i ucinał sobie pogawędki z mieszkańcami. Jak słusznie zauważył Burmistrz Miasta Sucha Beskidzka, Stanisław Lichosyt, najlepszym świadectwem wielkiej klasy Juliusza Machulskiego jest to, że jego dzieła nie tracą na aktualności, a z ich humoru śmieją się dziś kolejne pokolenia widzów.

Juliusz Machulski prywatnie jest wielkim miłośnikiem twórczości Billy’ego Wildera. Nie krył autentycznego wzruszenia i radości, odbierając festiwalowe upominki nawiązujące do odsłoniętego w sobotę muralu upamiętniającego 120. rocznicę urodzin sześciokrotnego zdobywcy Oscara w naszym mieście. Kolejnym prezentem dla Gościa Specjalnego był plakat autorstwa Karoliny Glanowskiej, zainspirowany filmem „Vinci”. Ten gest spiął Festiwal artystyczną klamrą, bo to właśnie wernisaż wystawy suskiej artystki „Odkrywając Wildera” otworzył w piątkowy wieczór tegoroczne filmowe święto w naszym mieście.

Dziękujemy Panu Juliuszowi Machulskiemu za przyjęcie zaproszenia i uświetnienie swoją obecnością Festiwalu.

Wojciech Ciomborowski