Przejdź do stopki

Ewakuacja dzieł sztuki i wypadek masowy. Na szczęście były to tylko ćwiczenia

Treść

Widok licznych wozów strażackich, karetek pogotowia oraz radiowozów policyjnych, które w środę, 17 czerwca, zgromadziły się na zamkowym dziedzińcu i sąsiadującym z zabytkiem parkingu, mógł wywołać spory niepokój wśród mieszkańców Suchej Beskidzkiej. Sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Na szczęście były to jedynie ćwiczenia służb ratowniczych, które miały bardzo realistyczny przebieg.

Zgodnie z przyjętym scenariuszem około godziny 7.30 dyżurny Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (PCZK) Starosty Suskiego odebrał niepokojący komunikat z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Wynikało z niego, że spodziewany jest nalot bombowy na Suchą Beskidzką, a jedynym celem wymienionym w komunikacie był Zamek Suski – zabytkowy obiekt będący perłą renesansu. Zbiory mieszczącego się w nim Muzeum Miejskiego Suchej Beskidzkiej przedstawiają bezcenną wartość historyczną i kulturową. O zagrożeniu zostało również powiadomione Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego (SKKP) Państwowej Straży Pożarnej.

Starosta Suski w trybie pilnym zwołał sztab kryzysowy. Podjęto decyzję o całkowitej ewakuacji zamku, w tym zabezpieczeniu i wywiezieniu unikalnych dóbr kultury znajdujących się w muzeum. Szybko okazało się, że liczba zadysponowanych do działań strażaków jest niewystarczająca, dlatego na Zamek Suski skierowano druhów z kolejnych jednostek. Sam proces ratowania zabytków został zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach. Dzieła sztuki jeszcze przed ewakuacją z budynku były skrupulatnie zabezpieczane, aby nie uległy zniszczeniu, a następnie ostrożnie przenoszone do punktu selekcji zlokalizowanego w specjalnie rozstawionym na dziedzińcu namiocie. Właśnie na tym etapie organizatorzy wprowadzili kolejny, wysoce stresujący element ćwiczeń. W trakcie wynoszenia eksponatów jeden ze strażaków niosących eksponat, wskutek potknięcia się o próg, stracił równowagę i przewrócił się na ziemię. Scenariusz zakładał, że ratownik doznał poważnego urazu głowy oraz utraty funkcji życiowych. Koledzy z zastępu musieli błyskawicznie odłożyć cenne zbiory i rozpocząć dramatyczną walkę o życie strażaka.

Kolejny zwrot akcji nastąpił chwilę później. Gdy trwała operacja wynoszenia dzieł sztuki, w pobliżu zabytkowego obiektu doszło do zderzenia czołowego busa, którym podróżowało pięć osób, z samochodem osobowym kierowanym przez jedną osobę. Wobec rosnącej liczby poszkodowanych dyżurny operacyjny, ze względu na długi czas dojazdu służb ratunkowych, podjął decyzję o wycofaniu trzech zastępów zaangażowanych dotąd w ewakuację zamku i skierowaniu ich do ratowania ofiar zdarzenia masowego.

Głównym celem ćwiczeń był trening organizacji działań ratowniczych w przypadku tak złożonych i wielowątkowych zagrożeń. Miały one na celu doskonalenie współdziałania podmiotów ochrony ludności i obrony cywilnej zarówno podczas planowej ewakuacji dzieł sztuki, jak i w reagowaniu na nagłe, piętrzące się sytuacje nadzwyczajne, takie jak wypadek drogowy czy nagłe zatrzymanie krążenia u ratownika.

Niezwykle ważnym elementem była współpraca z Zespołami Ratownictwa Medycznego oraz Zespołem Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej. Służby testowały procedury postępowania w zdarzeniach masowych, a szpital miał mozliwość sprawdzić zasoby sprzętowe i osobowe miejscowego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Wojciech Ciomborowski