Przejdź do stopki

Suscy karatecy pokazali znakomitą technikę i wielką siłę ducha

Treść

W sobotę, 30 maja, zawodnicy Beskidzkiego Klubu Karate Seido Dojo Sucha Beskidzka po raz kolejny udowodnili, że należą do krajowej czołówki. Z ogólnopolskiego turnieju „Seido Cup 2026”, rozegranego w Dąbrowie Górniczej, wrócili z imponującym dorobkiem medali i pucharów.

Zmagania w Dąbrowie Górniczej przyciągnęły pasjonatów sztuk walki z całej Polski, ale to zawodnicy z Suchej Beskidzkiej odegrali w nich pierwszoplanowe role. Tym samym pokazali, że tylko dzięki ciężkiej, sumiennej i regularnej pracy na treningach można osiągać spektakularne sukcesy. Multimedalistą zawodów został Szymon Lenart, który zaprezentował wszechstronne umiejętności. Zdobył złoty medal w konkurencji układów formalnych (kata), a w widowiskowej konkurencji kumite (walki) zajął drugie miejsce. Z kolei Hubert Bodzek okazał się bezkonkurencyjny w kumite. Prezentując najwyższy poziom umiejętności technicznych zarówno w ataku, jak i w obronie, w pełni zasłużenie stanął na najwyższym stopniu podium. W rywalizacji w prestiżowej kategorii czarnych pasów Kacper Kościelniak po twardych i zaciętych pojedynkach wywalczył srebrny medal. Ogromnych emocji dostarczyły również starty Jacka Mozdyniewicza. Reprezentant Beskidzkiego Klubu Karate Seido Dojo Sucha Beskidzka zdominował niezwykle widowiskowy konkurs tameshiwari, czyli test siły polegający na łamaniu desek. Został również brązowym medalistą w konkurencji kata czarnych pasów. Powody do radości ma także Julia Gołuszka, która dzięki bardzo dobrze wykonanej prezentacji układu technicznego zajęła trzecie miejsce w konkurencji kata.

Występ zawodników Beskidzkiego Klubu Karate Seido Dojo Sucha Beskidzka w Dąbrowie Górniczej potwierdził wysoki poziom szkolenia w klubie. Dzięki temu jego sportowcy z dumą i sukcesami reprezentują miasto na ogólnopolskiej arenie. Wszystkim medalistom oraz kadrze trenerskiej serdecznie gratulujemy znakomitych wyników. Życzymy wytrwałości w podążaniu drogą karate oraz kolejnych sukcesów sportowych.

Wojciech Ciomborowski
Fot. Sławomir Dobija