Przejdź do stopki

Jeden nasz odruch może kosztować je utratę życia!

Treść

Nastał czas narodzin młodych jeleniowatych. W związku z trwającym okresem wykotów saren oraz cielenia się łań, przypominamy o kilku kluczowych zasadach, gdyż jeden nasz naturalny odruch może kosztować te zwierzęta życie.

Spacerując po wysokich trawach czy zaroślach, możemy natknąć się na leżące, skulone maleństwo. Z pozoru wydaje się, że zwierzę zostało opuszczone, zgubiło się lub osierocono je, a naszą pierwszą, ludzką reakcją jest chęć niesienia pomocy. Nic bardziej mylnego. Jak tłumaczą zoolodzy i leśnicy, młode sarny i jelenie w pierwszych dniach swojego życia są niezwykle wrażliwe i absolutnie potrzebują spokoju oraz ochrony ze strony swoich matek. Samotne leżenie w trawie to naturalna, ukształtowana przez tysiąclecia strategia przetrwania saren. Matka celowo zostawia swoje potomstwo w bezpiecznym ukryciu. Wraca do niego rzadko, wyłącznie na czas karmienia. Przez resztę dnia żeruje w pobliżu, nieustannie czuwając i obserwując okolicę, ale nie zbliża się do miejsca ukrycia malucha, aby nie ściągać na niego uwagi drapieżników. Ewolucja wyposażyła bowiem młode jeleniowate w niezwykły mechanizm obronny. Koźlęta i cielaki po narodzinach praktycznie nie wydzielają żadnego zapachu. Dodatkowo, w sytuacji zagrożenia ich instynkt nakazuje im leżeć całkowicie bez ruchu, wtapiając się w otoczenie. Dzięki temu lisy, wilki czy bezpańskie psy nie są w stanie ich wywęszyć.

Ten idealny kamuflaż przestaje działać w momencie ingerencji człowieka. Zbliżanie się do młodych, pochylanie się nad nimi, robienie sobie z nimi zdjęć, a przede wszystkim dotykanie ich lub zabieranie z lasów i pól, ma zazwyczaj tragiczne konsekwencje. Pozostawienie ludzkiego zapachu na sierści malucha sprawi, sarnia matka wyczuje zagrożenie i może porzucić swoje młode. Pozbawione matczynego mleka i opieki zwierzę jest skazane na powolną śmierć z głodu.

Zdarza się coraz częściej, że młode są pozostawiane przez matki w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych. Sarny traktują bliskość ludzi jako swoistą ochronę przed naturalnymi drapieżnikami. Jeśli znajdziemy młode sarny na własnym podwórku, tarasie lub w ogrodzie zasada jest dokładnie ta sama, jak gdybyśmy natknęli się na nie na łące. Nie wolno ich dotykać, przenosić, głaskać, ani tym bardziej zabierać do domów, stodół czy garaży. Najlepiej spokojnie oddalić się z tego miejsca oraz zadbać o to, aby psy nie zbliżały się do zwierzęcia.

Wojciech Ciomborowski