Przejdź do stopki

Babiogórska gwara i muzyka spotkały się z jazzem

Treść

Czy babiogórska gwara i ludowe pieśni oraz opowieści mogą iść w parze z nieprzewidywalną naturą jazzu? Osoby, które w niedzielę, 17 maja odwiedziły Cofeina Jazz Cafe w Suchej Beskidzkiej otrzymały na to pytanie odpowiedź tak samo jednoznaczną, co zachwycającą. „Babiogórskie Bajania Improwizowane – gwara i jazz” to projekt Fundacji Artystycznej Teraz, który z powodzeniem zaciera granice między muzycznymi światami.

W świat dawnych, babiogórskich opowieści, tych przekazywanych z pokolenia na pokolenie początkowo wyłącznie z ust do ust, a dopiero później mozolnie spisywanych przez etnografów i pasjonatów, wprowadził zgromadzonych Andrzej Peć, dyrektor Muzeum Miejskiego Suchej Beskidzkiej. To on sprawował opiekę merytoryczną nad wydarzeniem, dbając o wierność prezentowanych treści. A ożywiły je gawędziarki Bernadeta Ryt i Paulina Kłapyta, które z niezwykłą lekkością, wdziękiem i dużą dawką humoru snuły regionalne opowieści, udowadniając, że dawne historie wypowiedziane z odpowiednią swadą potrafią wciągnąć dzisiejszego słuchacza skuteczniej niż niejedno nowoczesne medium. Tym, co wyróżniało ten wieczór, była z pewnością warstwa muzyczna. Z jednej strony usłyszeliśmy tradycyjne, ludowe brzmienia w wykonaniu artystów regionalnych: wokalistki Alicji Krzeszowiak, grającej na heligonce Anny Kłapyty i multiinstrumentalisty Jana Ryta. Organizatorzy postanowili jednak wzbogacić tę klasyczną formę. Uznany muzyk jazzowy, Adam Kawończyk udowodnił, że improwizacja jazzowa i muzyka ludowa mają ze sobą wiele wspólnego. Co ważne, jazzowe motywy nie dominowały nad folklorem, lecz wchodziły z nim w ciekawy dialog. Bardziej wyraziste momenty, w których trąbka łączyła się z heligonką, zgrabnie przeplatały się z fragmentami, gdzie jazz stanowił jedynie subtelne tło dla opowieści bajarek. Był to wyraźny dowód na to, że muzyka regionalna i jazz mogą tworzyć bardzo spójną całość.

Projekt „Babiogórskie Bajania Improwizowane” stanowi dowód, że tradycja nie musi być traktowana wyłącznie archiwalnie. Kiedy połączy się ją z innymi gatunkami i otworzy na improwizację, zyskuje odświeżone brzmienie, które potrafi zaciekawić współczesnego słuchacza. Kolejna odsłona tego muzycznego projektu odbędzie się 19 lipca w Sali Rycerskiej Zamku Suskiego. Letnia część wydarzenia będzie bogatsza instrumentalnie. Poszerzy się skład muzyków jazzowych, którzy wraz z artystami regionalnymi będą wspólnie improwizować. Do Adama Kawończyka dołączą Dominik Bieńczycki, Maciej Muszyński, Jędrzej Łacniak oraz Olaf Rykała.

Wojciech Ciomborowski