Przejdź do stopki

Muzyka kameralna wypełniła Salę Rycerską

Treść

Późnopopołudniowe, ciepłe światło wpadające przez okna stworzyło naturalną oprawę dla corocznego Koncertu Muzyki Kameralnej, który odbył się 23 kwietnia w renesansowych wnętrzach Sali Rycerskiej Zamku Suskiego. Przygotowane przez uczniów Szkoły Muzycznej I stopnia w Suchej Beskidzkiej wydarzenie spotkało się z dużym zainteresowaniem słuchaczy, którzy mogli na żywo przekonać się o dużym talencie młodych wykonawców.

Trudno o lepsze miejsce dla muzyki kameralnej niż Sala Rycerska suskiego zamku. Sama nazwa tego gatunku wywodzi się wszak od włoskiego słowa da camera, oznaczającego muzykę przeznaczoną „do komnaty” lub „pokoju”. Swój prawdziwy renesans, a właściwie złoty wiek, kameralistyka przeżywała w epoce klasycyzmu, kiedy to pałacowe pokoje muzyczne wypełniały się dźwiękami duetów, triów czy kwartetów. Wyjątkowość tej formy polega na niezwykłej intymności. Muzykom nie towarzyszy dyrygent, a o ostatecznym pięknie utworu decyduje nie tyle indywidualna wirtuozeria, co doskonałe współbrzmienie i harmonijna współpraca wszystkich instrumentalistów.

 

Koncert rozpoczął występ szkolnego chóru pod batutą Katarzyny Borowiec. Młodzi wokaliści wprowadzili zgromadzonych w iście radosny nastrój, wykonując utwory „Pokochaj wiosnę” oraz „Majowy deszczyk” z repertuaru Grzegorza Miśkiewicza. W dalszej części koncertu na scenie prezentowali się instrumentaliści. Wąskie, kameralne składy udowodniły, że doskonała współpraca na scenie to klucz do sukcesu. Publiczność mogła usłyszeć owoce wielomiesięcznej pracy uczniów, nie tylko tej podczas zajęć z pedagogami, ale również żmudnych, codziennych ćwiczeń w domowym zaciszu.

Koncert w Sali Rycerskiej był nie tylko popisem umiejętności, ale i doskonałą okazją do uhonorowania najzdolniejszych uczniów. Uroczyście wręczono nagrody laureatom szkolnych zmagań: Konkursu Czytania Nut a’vista sekcji fortepianu i organów oraz Konkursu Solfeżowego. Szczególnym momentem było rozstrzygnięcie Konkursu Kompozytorskiego. Najlepsi z młodych twórców otrzymali wyjątkową nagrodę, możliwość zaprezentowania swoich autorskich utworów przed tak licznie zgromadzoną publicznością. Wykonania własnych kompozycji spotkały się z ogromnym aplauzem i z pewnością będą dla młodych adeptów sztuki powodem do ogromnej satysfakcji i motywacją do dalszej pracy.

 

W finałowej części koncertu zespół smyczkowy przeniósł słuchaczy w świat muzyki rozrywkowej i filmowej, brawurowo wykonując nieśmiertelne „Yesterday” zespołu The Beatles oraz motyw z filmu „Piraci z Karaibów”. Mocnym uderzeniem – i nie jest to przenośnia – był występ zespołu Drum Corps. Energetyczne wykonanie utworu „Drum Candece” Marka Wesselsa połączone z efektownym przemarszem perkusistów przez Salę Rycerską wzbudziło nieskrywany zachwyt widowni.

Wojciech Ciomborowski